Szau Ciau.

W ramach oderwania się od wspaniałego prawa zobowiązań uberambitna lista w stylu E!, czyli 25 największych (moim zdaniem) ciach na moment obecny.

25. Robert Downey Jr., choć polubiłam dopiero bo Sherlocku.

24. Robert Pattison. Sama się sobie dziwię, bo zachwyt nad pięknym Bobbo zawsze bardzo mnie irytował, ale akurat ostatnio oglądałam Harry’ego Pottera i tak jakoś go przez to polubiłam.

23. Jude Law. Bo grywał psycholi, sprzedawał jagodzianki, a ostatnio jakby spoważniał.

22. Bartosz Opania, bo jest niepokornym doktorem Latoszkiem, oraz posiada ogniste, dosyć dzikie spojrzenie.

21. Matt Damon, bo dobrze wygląda we fryzurze “na grzybka” (:P), co nie każdemu się udaje. Poza tym mój brat przez całe życie twierdził, że jest do niego podobny, a do byle kogo podobny by być nie chciał.

20. Orlando Bloom, acz tylko w roli Legolasa, bądź ścięty na rekruta. No może jeszcze ewentualnie proste włosy. Ale absolutnie bez loczków!!

19. Jim Strugess. Choć z Across the Universe i tak wolę Maxa to dużej dozy uroku nie mogę odmówić i Jude’owi. ;)

18. Hugh Grant, czyli moja największa i najbardziej dziwna słabość. No, ale urok wiecznego chłopca robi swoje.

17. Bradley Cooper. Trochę ze względu na modę, ale głównie przez ogromny sentyment do Drużyny A. :) No i też trochę mi się kojarzy z Hugh Jackmanem.

16. Rafał Królikowski, czyli patriotyczny akcent + to wspaniale nieokreślone “coś”, którego Rafał ma pod dostatkiem nawet w roli Wacława w “Zemście”.

null

15. Brad Pitt. Czyli przewspaniały w każdej możliwej konfiguracji. Dopiero piętnaste, bo jednak nie mój typ.

14. Darnell Turner. Nie wymieniam tego aktora z nazwiska, bo podoba mi się tylko we fryzurze “na Darnella”.

13. Jason Mewes. Dość dziwny wybór, fakt. Ale jego swobodny i luzacki styl bycia rekompensuje dziwaczne, momentami, zachowania.

12. Josh Hartnett. Bo jest uroczy.

11. Christian Bale. Bo potrafi chudnąć i tyć w zastraszającym tempie.

10. Josh Holloway. Fuzzy Sawyer, funny Sawyer, Sawyer, Sawyer, Lock.

9. Sid Vicious. Wybór trochę jak Jason Mewes. Ale moja słabość do Sida trwa już setki lat.

8. Doktor Hałs. Celowo nie pisze Hugh Laurie, bo w House’ie przyciąga sarkazmem i złośliwością. Taki typ poza zasięgiem.

7. Joe Anderson. Patrz punkt 19. Zapadnięte policzki i anemiczna sylwetka gwarancją powodzenia.

6. Filip Bobek. Jedyny Polak w pierwszej dziesiątce. Mimo, że “chudy jakiś”, to dołeczki rozbrajające posiada.

5. James Franco. Od Annapolis mi się podobał, chociaż długo potem chłopa nie widywałam.

4. Hugh Jackman. Bo wspaniale tańczy, jest świetnym Van Helsingiem oraz Leopoldem. Trochę mnie zraża, że Coxie go nienawidzi.

3. Jared Leto. Jedno słowo. Oczy. Trochę lipa, że je maluje. :/

2. Johnny Depp, bo jest absolutnie wspaniały i uwielbiam go nawet w “Beksie”. :P Każdy komentarz wydaje się zbędny. Nie sądziłam, że zostanie przez kogoś wyprzedzony, ale ostatnio ciut podtatusiał, sou.

1. Jake Gyllenhaal, który nawet geja potrafi zagrać tak, że kobity za nim majty gubią. Ma tylko jedną wadę: chodzi z Reese Witherspoon, bubu!

:D

Published in: on 5 Wrzesień 2010 at 5:18 pm  Komentarze (1)  

The URI to TrackBack this entry is: http://calmerthanyou.wordpress.com/2010/09/05/szau-ciau/trackback/

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

Jedna uwagaDodaj komentarz

  1. fajnie się ruszom!


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.